Wygrałam z bliznami po ospie!

Ospa wietrzna – jedna z najbardziej popularnych chorób zakaźnych. Najczęściej dotyka dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Jednak w ostatnim czasie obserwuje się zwiększenie liczby zachorowań wśród młodzieży i dorosłych. Pomimo tego, że zarówno u dzieci jak i dorosłych objawy są takie same: gorączka ból głowy, wysypka z której po pewnym czasie tworzą się grudki, z grudek wypełnione płynem surowiczym pęcherzyki, a z pęcherzyków strupki, które odpadają po tygodniu, dwóch …To wśród tej drugiej grupy przebieg choroby jest o wiele cięższy i niesie ze sobą o wiele więcej powikłań. Najczęściej dochodzi do:

– wtórnego bakteryjnego zakażenie zmian skórnych, co powoduje powstanie blizn
– zapalenia płuc
– zapalenia opon mózgowych
– zapalenia ucha środkowego
– zapalenia mięśnia sercowego

Ospa w wieku dorosłym – moja historia

ospaZachorowałam na ospę, gdy miałam 19 lat – zaraziłam się od mojej młodszej siostry. Dla mnie był to koszmar! Byłam cała obsypana wielkimi, swędzącymi pęcherzami! Najwięcej było ich jednak na twarzy, dekolcie i plecach. Do tego 40 stopniowa gorączka, bóle stawów i mięśni :( Tragedia! Przynajmniej tak wtedy myślałam… Dzisiaj uważam, że te wszystkie niedogodności to pikuś przy tym, co ospa pozostawiła na moim ciele! Skóra mojej twarzy wygląda jak jedno wielkie pobojowisko… A dokładniej mówiąc mam na niej mnóstwo blizn, „dziur”… bo inaczej tego nazwać nie można :( Codziennie nakładam grubą warstwę makijażu żeby ukryć to okropieństwo, jednak efekty są marne…. A o noszeniu bluzek z odkrytymi ramionami, czy plecami mogę zapomnieć… nawet na wf-ie ćwiczyłam w bluzce z długim rękawem.
Niedługo mam wesele siostry ciotecznej i jestem bez partnera… mam dużo znajomych, ale wydaje mi się, że nikt nie chce iść ze mną dlatego, że mam taką twarz…. :( Mam dopiero 19 lat… w tym wieku powinnam się cieszyć życiem, korzystać z niego… To czas w którym każda dziewczyna chce być ładna, chce się podobać… a ja? Siedzę w domu i płaczę w poduszkę…. po prostu wstydzę się siebie. ..
Przeczytałam wszystkie możliwe fora na temat blizn po ospie i nic… Pomyślałam, że może należy potraktować je jak blizny po trądziku…. Wyczytałam, że na znamiona potrądzikowe bardzo dobrze działają kwasy oraz zabiegi laserowe. Udałam się na konsultację do kosmetyczki. Zgodziła się mi pomóc. Przeszłam kilka kuracji kwasami, dwa polskie peelingi ziołowe Jadwigi, oraz dwa zabiegi laserowe laserem fotona, każdy z zabiegów kosztował 300 zł…. Niestety efekty były marne.. Nie powiem, że nic się nie zadziało, bo widzę poprawę… ale za takie pieniądze powinnam mieć buzie jak niemowlak…
Musiałam szukać dalej. W końcu ślub mojej kuzynki coraz bliżej….. :( Chociaż znając mnie .. wcale nie pójdę na tą imprezę….
Postanowiłam jeszcze raz, krok po roku, post po poście prześledzić fora internetowe poruszające tematykę blizn po ospie.. zarówno polskie jak i zagraniczne.
Na jednym z zagranicznych forów trafiłam na krem Skinception Dermefface FX7. Forumowiczki bardzo go zachwalały, jak zobaczyłam zdjęcia „przed i po” jednej z dziewczyn nie mogłam w to uwierzyć! Jej twarz wyglądała sto razy gorzej niż moja, a po trzymiesięcznej kuracji kremem po bliznach nie było ani śladu… Na początku nie mogłam w to uwierzyć. Napisałam do niej prywatną wiadomość i zgodziła się porozmawiać ze mną na Skypie. Okazało się, że te zdjęcia to nie jest żaden fejk. Musiałam mieć to cudo! Na szczęście w Polsce Skinception Dermefface FX7 jest już dostępny.

Skinception Dermefface FX7 – wielka moc w małej buteleczce
skin

Skinception Dermefface FX7 w swoim działaniu wykorzystuje naturalne procesy usuwania martwych komórek naskórka, podczas których zastępowane są nowymi – pełnowartościowymi. Wysoką skuteczność potwierdzają przeprowadzone badania kliniczne. Bardzo ucieszył mnie fakt, że producent przeprowadził nie tylko badania konsumenckie, które nie do końca są miarodajne, ale również badania kliniczne nad poszczególnymi składnikami kremu… A jest ich dość sporo. Składniki kremu działają przede wszystkim koleganotwórczo. Niewątpliwą zaletą kremu jest to, że działa również na stare blizny. Producent zapewnia, że niewielkie blizny powinny zniknąć po 3 – 4 miesiącach, z kolei te większe po około 6 miesiącach.
Szkoda, że nie trafiłam na ten krem wcześniej.. ale skoro już tyle czasu męczę się z tymi okropnymi bliznami, to pół roku dłużej nie powinno robić różnicy.
Aktualizacja 1

tradzik
Dzisiaj minął dokładnie miesiąc odkąd zaczęłam kurację kremem Skinception Dermefface FX7… Muszę napisać, że efekty są rewelacyjne. O wiele lepsze niż po tych wszystkich, kosztownych zabiegach! Blizny nie zniknęły jeszcze całkowicie, ale jestem na dobrej drodze do pięknej, gładkiej i promiennej cery.
Nie muszę nakładać już tony podkładu, wystarczy tylko delikatny makijaż. Wszyscy dookoła zauważyli, że coś się we mnie zmieniło… Nie tylko w wyglądzie, ale w charakterze.
Dzięki Skinception Dermefface FX7 stałam się bardziej pewna siebie, przede wszystkim nie wstydzę się już wychodzić z domu…. i co najważniejsze znalazłam partnera na wesele!
Mam nadzieję, że Maciek okaże się nie tylko partnerem na imprezę rodzinną, ale i na całe życie…. 😉

Aktualizacja 2

Na początku miesiąca zakończyłam półroczną kurację kremem Skinception Dermefface FX7. Muszę przyznać, że efekty są rewelacyjne. Pozbyłam się wszystkich blizn!!! Moja cera jest po prostu piękna! Jestem naprawdę zachwycona działaniem tego kremu. Moja skóra nigdy dotąd nie była w tak dobrej kondycji! Skinception Dermefface FX7 uratował moją cerę i moją pewność siebie!

Dodaj komentarz